Sesja noworodkowa a COVID-19. Co się zmieniło?

Ostatnio coraz częściej otrzymuję pytanie jak wygląda moja praca w czasach koronawirusa i jakie zachowuję zasady aby było bezpiecznie. Postanowiłam zebrać tych kilka faktów i tak oto powstaje kolejny wpis na bloga :)


Młodzi rodzice tak jak i reszta społeczeństwa dzielą się na koronasceptyków i resztę - nie moją rolą jest oceniać i wypowiadać się kto ma rację, ja po prostu musiałam dostosować swoje standardy pracy do obecnej sytuacji.


Pierwszą zmianą jest to że od czerwca pracuję w maseczce. Od wejścia do Waszego domu do wyjścia. Dla ścisłości używam maseczek medycznych bo szmaciaki nic nie dają. Ostatnio na sesji Mama widząc mnie w maseczce zapytała czy ona też ma założyć... Oczywiście, że nie - to ja jestem osobą z zewnątrz w Waszym domu i to ja noszę maskę :)


Reszta jest oczywista czyli mycie rąk po wejściu do domu, dezynfekuję je też odpowiednim preparatem, który mam zawsze przy sobie. Po każdej sesji piorę użyte owijki i ubranka a resztę akcesoriów dezynfekuję lampą UV. To jednak robiłam już przed pandemią więc tu nic się nie zmieniło.


Oczywiście zawsze proszę, abyście w dniu sesji byli zdrowi, zarówno Wy jak i reszta rodziny (zdarza mi się przekładać sesję ze względu na chorobę np starszego rodzeństwa) - to bardzo ważne dla naszego wspólnego dobra :)


Jedno jest pewne - robię wszystko aby moje spotkania z Wami były maksymalnie bezpieczne dla obu stron. Też jestem mamą i zależy mi zarówno na Waszym i jak i moim własnym zdrowiu.


Mam nadzieję, że ten krótki wpis rozwiał Wasze wątpliwości dotyczące sesji noworodkowej w czasach COVID - jeżeli nasuną się Wam jeszcze jakieś pytania możecie w każdej chwili napisać do mnie

:) Do zobaczenia na sesji")




© 2019by MCM Studio